Blog > Komentarze do wpisu

Być sobą...

Gdy bycie sobą oznacza zupełnie odmienną ścieżkę życiową, nie ma zmiłuj. Owszem, będą tacy, co pochwalą i wesprą. Niestety, znajdzie się i pokaźne grono oburzonych, że jak to tak, nie podoba ci się zastany porządek świata? Co ty kombinujesz? Innymi słowy, super, że dopieszczasz swoje wewnętrzne „ja”, ale nie posuwaj się w tym indywidualizmie zbyt daleko. To troszkę razi w oczy, w najlepszym razie doczekasz się łatki ekscentryka. Choć częściej powiedzą, że pewnie masz jakiegoś bzika

Mając jakieś 10 lat zorientowałam się, że mówienie komuś prawdy czy tego co myślę może kogoś zranić.   

Do dnia dzisiejszego pamiętam, jak przyszła do mnie jedna z koleżanek wręczając plik opakowań z czekolad (wówczas zdobycie zagranicznych opakowań to było "coś") pytając czy w zamian za to zostanę jej przyjaciółką. Przyjęłam owe opakowania. Następnego dnia pobiegłam je zwrócić. Było mi strasznie głupio powiedzieć - słuchaj muszę je oddać bo wcale nie chcę być Twoją przyjaciółką...  Nie potrafiłam postąpić inaczej...  Wiem, że było jej przykro... Miała do mnie żal.... Ale ja musiałam wybrać...  Chciałam być uczciwa...

Wiele razy później za mówienie prawdy bądź postępowanie w zgodzie z sobą z własnym sumieniem zapłaciłam słoną karę.  Wiele razy prawda została  wykorzystana przeciwko mnie...


Własna droga jest tak trudna, bo bycie sobą narzuca pewne standardy. Wtedy wiadomo, że należy się zachować tak i tak. Również wtedy, gdy to wyjątkowo niewygodne. Łatwo jest być sobą, kiedy to nic nie kosztuje, gorzej, gdy ponosi się tego konsekwencje, ale właśnie wtedy można poznać swoją prawdziwą wartość. I dać się poznać innym. Niezależność zawsze ma swoją cenę, bo nie wszyscy będą tolerancyjni. Cóż, wystarczy w takim razie poszukać wzrokiem tych, którzy myślą podobnie i wyciągną  pomocną dłoń, a nie zaciśniętą pięść.

Czy warto ? Czy powinnam się wstydzić prawdy ? Tego, że mówię to co myślę ?  

Czasem powinnam się przynajmniej zamknąć...

środa, 07 czerwca 2017, zmiloscidoboga
Tagi: być sobą

Polecane wpisy

  • Księża pod obstrzałem

    Pamietam, że będąc dzieckiem miałam wujka, który był księdzem. Babcia opowiadała, że zaraz po wojnie poszedł na nogach do Rzymu i tam już pozostał. Kiedy przyje

  • Boża wola

    Boża wola  Kiedy w czerwcu składałam wypowiedzenie z pracy tak naprawdę nie miałam pojęcia co będę robiła dalej. Naturalnie przychodziły mi do głowy róże p

  • Zmęczenie materiału i Archanioł Michał…

        Od kilku miesięcy czułam jak uchodzi ze mnie energia. W ciągu ostatnich tygodni wciąż przybywało w pracy obowiązków a ja opadałam z sił. Zupełnie

  • 37 to już nie przelewki

    Stara już jestem. Może niekoniecznie świadczy o tym moja metryka, choć 37 to już nie przelewki, ale raczej postrzeganie dzisiejszej mody. A dlaczego? Przechodzę

  • Ona nie chce...być taka

    Wyrzuty sumienia i ciągłe myślenie o tym, że Pan Mąż sie wstydzi...nie daje mi to spokoju. Za dużo w tym wszystkim myślenia. Ciągłe zastanawianie się. Myślenie,