Blog > Komentarze do wpisu

MÓJ MĄŻ....

Kilka dni temu mój mąż powiedział na powitanie (często wyjeżdża - specyfika pracy) idę z tobą do kościoła. Zamarłam! Coś się wydarzyło - to była pierwsza myśl! Nie byłabym sobą gdybym nie zapytała o co chodzi. Nie chciał rozwinąć tematu...  Jest osobą bardzooo mocno stapającą po ziemi. Raczej trudno przekonać go do czegoś, czego nie można udowodnić. 

Kolejnego dnia wróciłam do pytania. Dlaczego? Dlaczego tak nagle zdecydował się pójść ze mną na mszę. 

Padła krótka odpowiedź:

 

W Austrii na autostradzie znalazłem się w sytuacji z której nie było wyjścia... Nie wiem jak to się stało, ale z niej wyszedłem... Ja tego sam nie zrobiłem... To nie byłem ja... Ktoś mi pomógł... Nie rozumiem tego...

Muszę podziękować Bogu... Pierwszy raz w życiu czuję, że chcę iść do Kościoła...

 

Nie pytałam o nic więcej. Znam męża ćwierć wieku i rzadko widzę go tak poruszonego. 

 

Dla wielu osób nie byłoby w tym nic niezwykłego, ale nie dla mnie... 

Dla mnie to CUD ....kolejny....

 

 

 

Jaka jest moja wiara...

 

Komuś może się to wydawać dziwne albo wręcz głupie, ale ja wierzę. 

Wierzę, że Bóg obecny jest w każdej mojej myśli, w każdym słowie, sytuacji... Nawet kiedy nie są dobre... 

Wierzę....

Wierzę, że On w jakimś celu do tego dopuścił...

Wierzę, że nawet kiedy upadnę,  "ubrudzę się"  to ON JEST I BĘDZIE ZE MNĄ, pomoże mi się podnieść...

poniedziałek, 03 października 2016, zmiloscidoboga

Polecane wpisy

  • Żebracy

    Któregoś dnia przyjechałam do kościoła. Nie zdążyłam nawet otworzyć drzwi auta, a pojawił się Pan prosząc o pieniądze jak twierdził na jedzenie. Wyciągnęłam kil

  • Święty od zagubionych dusz...Antoni

    Wzywa się go jako świętego od zagubionych rzeczy  materialnych .  Jednakże  pomagał  też  odnaleźć to, co o wiele cenniejsze,  mia

  • Księża pod obstrzałem

    Pamietam, że będąc dzieckiem miałam wujka, który był księdzem. Babcia opowiadała, że zaraz po wojnie poszedł na nogach do Rzymu i tam już pozostał. Kiedy przyje

  • RODZINNYCH, ZDROWYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.

    RUBENS MADONNA. Pomódlmy się w Noc Betlejemską, w Noc Szczęśliwego Rozwiązania, by wszystko się nam rozplątało węzły, konflikty, powikłania. Oby się wszystkie

  • MADONNA Z DZIECIĄTKIEM

    HANS MEMLING MADONNA Z DZIECIĄTKIEM I JABŁKIEM. Giovanni Bellini MADONNA Z DZIECIĄTKIEM, ŚW. JANEM CHRZCICIELEM I ŚW. ELŻBIETĄ. RUBENS MADONNA

Komentarze
2016/10/30 15:49:02
mój mąż po udanej embolizacji pękniętego tętniaka też zaczął chodzić do kościoła, nie cały rok,teraz znowu przestał,a tak się cieszyłam.
-
2016/10/30 20:06:56
Wierzmy, że to przejściowe. U mnie też bywają zawirowania, ale ja się nie poddaję.
Wierzę, że to dzieje się w jakimś celu...